… czyli jak ustawodawca posłużył się ustawą, która miała stanowić pomoc gospodarczą dla różnych podmiotów w czasie epidemii, aby zmienić przepisy Kodeksu Karnego, kodeksu wykroczeń i procedury karnej.

W dniu 24 czerwca 2020 roku, w życie weszła ustawa z dnia 19 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19, nazywana Tarczą 4.0. Choć nazwa wskazuje, że ustawa ma przeciwdziałać negatywnym skutkom panującej epidemii, to w treści przepisów ustawodawca sprytnie objął zmianami również prawo karne materialne i procesowe, co budzi szereg kontrowersji i dyskusji w środowisku prawniczym. Oto część z nich. 

Po pierwsze, art 37a k.k. w dotychczasowym brzmieniu zakładał, że:

„Jeżeli ustawa przewiduje zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, można zamiast tej kary orzec grzywnę albo karę ograniczenia wolności, o której mowa w art. 34 § 1a pkt 1 lub 4”.

Po nowelizacji, 37a k.k. otrzymał brzmienie: 

„§ 1. Jeżeli przestępstwo jest zagrożone tylko karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, a wymierzona za nie kara pozbawienia wolności nie byłaby surowsza od roku, sąd może zamiast tej kary orzec karę ograniczenia wolności nie niższą od 3 miesięcy albo grzywnę nie niższą od 100 stawek dziennych, jeżeli równocześnie orzeka środek karny, środek kompensacyjny lub przepadek.

§ 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do sprawców, którzy popełniają przestępstwo działając w zorganizowanej grupie albo związku mających na celu popełnienie przestępstwa lub przestępstwa skarbowego oraz sprawców przestępstw o charakterze terrorystycznym”.

Zmiana polega więc na tym, że abstrakcyjne określenie “można orzec” zastąpiono sformułowaniem “sąd może orzec (…) jeżeli równocześnie orzeka…”

Prymat kary pozbawienia wolności

Oznacza to, że sąd przed nowelizacją, dla wszystkich kar, które były zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności, miał możliwość orzec karę grzywny lub karę ograniczenia wolności. Dawało to sędziemu pełną swobodę w wymiarze kary, bez ograniczeń. Po zmianie, sędzia będzie musiał się zastanowić, jaką karę pozbawienia wolności wymierzy oskarżonemu. Jeżeli sędzia orzeknie karę powyżej 1 roku pozbawienia wolności, to wówczas art. 37a nie ma zastosowania. Jeżeli sędzia stwierdzi, że kara pozbawienia wolności nie przekroczyłaby roku, dopiero wtedy może rozważyć wymierzenie kary ograniczenia wolności nie niższą od 3 miesięcy lub grzywnę nie niższą od 100 stawek dziennych. 

Nowe brzmienie art. 37a k.k. zaostrza więc sankcje karne za różne rodzaje i typy przestępstw, gdyż ustawodawca wyeliminował sędziemu możliwość wyboru pomiędzy 3 różnymi karami, nadając priorytet karom pozbawienia wolności. Sędzia przy orzekaniu kary za dane przestępstwo, w każdym wypadku, najpierw będzie musiał orzec karę pozbawiania wolności, a dopiero później ewentualnie zmieniać ją na kary wolnościowe i tak w ograniczonym zakresie. Działanie takie, ma zniechęcić sędziów do orzekania kar ograniczenia wolności i grzywny na podstawie art. 37a, który do tej pory dosyć często był stosowany. Sędzia, wybierając taką opcję, byłby zmuszony do uzasadnienia najpierw wysokości kary pozbawienia wolności do 1 roku, następnie uzasadnienia dlaczego taka kara nie spełniłaby swoich celów i dlaczego właściwa byłaby kara wolnościowa. Działanie takie jawi się również jako sprzeczne samo w sobie –  bo sprawca z jednej strony zasługuje na więzienie (przesłanka zastosowania nowego art. 37a k.k.), a jednocześnie na nie nie zasługuje (zamiana na karę wolnościową).

Zmian w przepisie art. 37a k.k. boją się głównie lekarze, bowiem większość czynów, uznawanych za przestępstwa (zagrożone karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat) może popełnić lekarz wykonujący swój zawód, a są to:

  • nieumyślny błąd medyczny skutkujący spowodowaniem śmierci pacjenta (art. 155 k.k.);
  • nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 § 2 k.k.);
  • narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia czy ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 1 i 2 k.k.),
  • nieumyślne sporządzenie fałszywej opinii przez biegłego lub eksperta w postępowaniu karnym lub cywilnym (art. 233 § 4a k.k.).

Prymat kar izolacyjnych może się dać także we znaki osobom oskarżonym i skazanym za inne rodzaje przestępstw, np.:

  • nielegalne przerwanie ciąży (art. 152 § 1 k.k.),
  • znieważenie prezydenta (art. 135 § 2 k.k.).

Kara łączna w Tarczy 4.0.

Tarczą 4.0. ustawodawca zmienił również treść przepisów kodeksu karnego odnoszących się do kary łącznej:

  • art. 85 k.k. (zasady łączenia kar),
  • art. 86 k.k. (wymiar kary łącznej)
  • art. 89a k.k. (zawieszenia wykonania kary łączne)
  • art. 91 k.k. (ciąg przestępstw)
  • oraz uchylił § 4 art. 86 k.k. i dodał nowy art. 91a k.k.

Ustawodawca powrócił tym samym do zasad orzekania wyroków łącznych sprzed wielkiej nowelizacji prawa karnego, która weszła w żucie 1.07.2015 roku. Nowelizacja z 1 lipca 2015 r. spowodowała, że Sąd mógł wymierzyć skazanemu karę łączną przy spełnieniu dwóch przesłanek:

  • popełnienia co najmniej dwóch przestępstw i 
  • wymierzenia za te przestępstwa kar tego samego rodzaju (albo innych podlegających łączeniu).

W skrócie, jeżeli skazany miał do odbycia kilka kar, mógł on (lub zakład karny, w którym przebywa), a także prokurator złożyć wniosek o ich połączenie. Popełnienie kolejnego przestępstwa nie powodowało rozwiązania węzła poprzednio orzeczonej kary o tym samym charakterze, wymierzonej w poprzednim postępowaniu. Innymi słowy, w przypadku skazania sprawcy na dwie kary za dwa przestępstwa orzekało się karę łączną, a kolejna kara za kolejne, trzecie przestępstwo łączyła się po prostu z tamtą karą łączną. Powrót do przepisów sprzed nowelizacji znacznie skomplikuje pozycję skazanego…

“Ważne, by wszystkie podlegające łączeniu kary nadal podlegały wykonaniu choćby w części i były to kary „wymierzone” sprawcy. Jeśli zatem jakaś kara została już w całości wykonana bądź jest karą zastępczą, nie może ona być podstawą wymiaru kary łącznej. W przypadku ujawnienia nowego przestępstwa popełnionego przez danego sprawcę nie ma potrzeby badania, kiedy zostało ono popełnione, a także rozwiązywania połączonych wcześniej kar i powrotu do kar jednostkowych. Każdą bowiem karę przyłącza się do już orzeczonej wcześniej kary lub kary łącznej na zasadach wskazanych w art. 86 k.k.”

Magdalena Niewiadomska-Krawczyk, adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Wykonawczego Uniwersytetu Łódzkiego, Kara łączna w Tarczy 4.0, wydanie Dziennika Gazety Prawnej z dnia 9 czerwca 2020 r., nr 111 (5264), str. D2-D3

Znowelizowany przepis art. 86 § 1 k.k. brzmi „Jeżeli sprawca popełnił dwa lub więcej przestępstw, zanim zapadł pierwszy wyrok, chociażby nieprawomocny, co do któregokolwiek z tych przestępstw i wymierzono za nie kary tego samego rodzaju albo inne podlegające łączeniu, sąd orzeka karę łączną, biorąc za podstawę kary z osobna wymierzone za zbiegające się przestępstwa”. Zmiana przepisu oznacza, że połączeniu będą podlegały tylko te czyny, które zostały popełnione do pierwszego prawomocnego skazania. Podstawą wymiaru nie będą już tylko kary (wyroki) jednostkowe, lecz również wymierzone wcześniej kary łączne.

Przykład: Jeżeli skazany popełnił czyn w maju 2018 roku i w lipcu 2020 roku sąd wymierzył mu prawomocnie karę 1 roku pozbawienia wolności, to właśnie lipiec 2020 będzie granicą do łączenia kolejnych kar. Jeżeli następnie wobec skazanego zostanie wydany kolejny wyrok pozbawienia wolności za czyny z maja 2019 roku to wyroki będą podlegały łączeniu. Każdy kolejny czyn popełniony po lipcu 2020, nie będzie podlegał węzłowi kary łącznej.

Zmianie uległ też wymiar kary łącznej, po nowelizacji dokonanej mocą Tarczy 4.0. dolna granicy kary łącznej, która ma być wymierzana powinna przekraczać najwyższą z kar wymierzonych za pojedyncze przestępstwa.

Szerzej na ten temat przeczytasz tutaj.

Ostatnia ze zmian dotyczy właściwości sądu orzekającego o karze łącznej. Zgodnie z nowym brzmieniem przepisu § 1 art. 569 k.p.k. otrzymał brzmienie: „§ 1. Jeżeli zachodzą warunki do orzeczenia kary łącznej w stosunku do osoby prawomocnie skazanej wyro- kami różnych sądów, właściwy do wydania wyroku łącznego jest sąd, który wydał ostatni wyrok skazujący w pierwszej instancji, orzekający kary podlegające łączeniu“.

Nowelizację przepisów, Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy tym, że po nowelizacji, do sądów spływała zbyt duża liczba wniosków o wyroki łączne, co spowodowało nadmierne obciążenie sędziów. Jest to bardzo szkodliwe i aroganckie podejście polityków do tej kwestii. Zamiast pozostawić korzystniejsze i dużo prostsze obowiązujące przepisy, a starać się wprowadzić odpowiednie rozwiązania administracyjne, które odciążą sędziów, ustawodawca pogarsza sytuację skazanych, aby nie narażać się na nieprzychylne komentarze o wydłużającym się czasie oczekiwania na termin rozprawy. 

Ustawa posiada przepisy intertemporalne dotyczące wymiaru kary łącznej, które jednak są niepełne:

Zgodnie z art. 81. 1. przepisy te (przepisy rozdziału IX ustawy zmienianej w art. 38,) stosuje się w brzmieniu dotychczasowym do kar prawomocnie orzeczonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy.

Zgodnie z ust. 2 tego artykułu przepisy te stosuje się w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą do kar prawomocnie orzeczonych po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy.

Zgodnie zaś z ust. 3 “W przypadku orzeczenia kary łącznej na zasadach wskazanych w ust. 1, do określenia właściwości sądu stosuje się przepis art. 569 § 1 ustawy zmienianej w art. 39, w brzmieniu dotychczasowym”.

Oczywiście, wprowadza to dodatkowe zamieszenie, gdyż obecnie sędzia będzie musiał zadecydować na podstawie których przepisów będzie orzekał w sprawie wyroku łącznego, a do wyboru będzie miał 3 stany prawne: sprzed 1 lipca 2015 roku, okres między 1 lipca 2015 roku, a 24 czerwca 2020 roku oraz okres po 24 czerwca 2020 roku. W konsekwencji, może to doprowadzić do sytuacji odwrotnej niż ta pożądana przez ustawodawcę. Sprawy takie, będą potrzebowały więcej zaangażowania od sędziego oraz dawały obronie szeroki wachlarz ewentualnych zarzutów apelacyjnych. 

Brak jest w nowelizacji ustanowienia szczegółowych przepisów intertemporalnych dotyczących także kar nieprawomocnie orzeczonych. W tarczy antykryzysowej 4.0 brak jest także takich przepisów w stosunku do reguł stosowania opisanego wyżej przepisu art. 37a Kodeksu karnego w sytuacji, gdy czyn zabroniony popełniony został przed wejściem w życie zmiany art. 37a, to zastosowanie powinna mieć ogólna zasada z art. 4 § 1 k.k. statuująca obowiązek orzekania na podstawie ustawy względniejszej dla sprawcy, czyli art. 37a k.k. sprzed nowelizacji…

W mojej ocenie, wprowadzanie pobieżnych zmian tylnymi drzwiami, bez żadnych konsultacji, nie służy ani obywatelom, ani przejrzystości obowiązujących przepisów. 

apl. adw. Paweł Socha

Komentarz adw. Hanny Szymańskiej:

Warto zauważyć, że wprowadzone zmiany przepisów karnych ustawą zwaną Tarczą 4.0. to te same zmiany, które zostały uchwalone ustawą z dnia 13 czerwca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, której tryb uchwalenia, pod naciskiem mediów i opinii publicznej, został zakwestionowany przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę. 

W związku z powyższym ustawa trafiła na wokandę w Trybunale Konstytucyjnym a rozprawa w tej sprawie miała miejsce 14 lipca 2020 r. W tym dniu TK uznał ustawę za w całości niezgodną z art. 7 i art. 112 w związku z art. 119 ust. 1 Konstytucji RP z uwagi na jawne naruszenie standardów legislacyjnych przez Sejm podczas jej uchwalania (od wniesienia projektu ustawy do jej przedstawienia do podpisu Prezydentowi upłynął zaledwie miesiąc) – zob. wyrok TK z dnia 14.07.2020 r., sygn. akt 1/19.

Mimo, że TK nie badał konstytucyjności poszczególnych przepisów (był związany zakresem wniosku Prezydenta) nie sposób oprzeć się wrażeniu, że kontrola zainicjowana w 2019 r przez Prezydenta była iluzoryczna, a wadliwe i cofające nas o kilkadziesiąt lat przepisy i tak wprowadzono… tylnymi drzwiami. 

Na odchodne – mimo identycznego rodzaju naruszenia procedury ustawodawczej przez Sejm (naruszenie trybu trzech czytań, niewłaściwość komisji obradującej (finansów publicznych), niezachowanie wydłużonych 14-dniowych terminów rozpatrywania projektu zmian w kodeksie, uchwalenie i podpisanie ustawy w przeciągu miesiąca) ustawę tą Prezydent podpisał i nie poddał jej kontroli trybunału. Dlaczego? Tym razem oczekiwania opinii publicznej były inne: jak najszybciej wprowadzić rozwiązania do walki z COVID-em, a prymat kar izolacyjnych jakoś przełkniemy…

P.S. O bezsensie zmian i ich niezgodności z konstytucją przeczytać można szerzej w opinii Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego z 15 czerwca 2020 r. w sprawie uchwalonej przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 4 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19.