W styczniu 2020 r. przedsiębiorcy pracujący tylko dla jednego pracodawcy będą musieli pożegnać się z 19% liniowym podatkiem. Ministerstwo Finansów twierdzi, że z liniowego podatku wypadnie ok. 80 tys. firm. Powodem jest „test przedsiębiorcy”, któremu zostaną poddani prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą.

Ministerstwo Finansów twierdzi, że przedsiębiorca wystawiający tylko jedną fakturę miesięcznie (na rzecz tego samego podmiotu) nie jest „prawdziwym przedsiębiorcą”.

Podział ustawy o PIT 

… na dwa oddzielne akty prawne. Jeden miałby objąć podatników, którzy uzyskują dochody z pracy, emerytur, rent i innej działalności wykonywanej osobiście. Drugi – osoby, które prowadzą działalność gospodarczą. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że ten drugi akt nie objąłby w/w grup, które jak twierdzi ministerstwo „jedynie udają przedsiębiorców, by korzystać z 19% podatku liniowego”.

Dyrektor Departamentu Podatków Dochodowych w Ministerstwie Finansów planuje wprowadzić „test przedsiębiorcy”, który spowoduje, że osoby które wystawiają tylko jedną fakturę dla tego samego podmiotu w miesiącu będą musiały rozliczać się na zwykłych zasadach, płacąc podatek progresywny 18% i 32% po przekroczeniu obowiązującego w danym roku progu zarobkowego.

Test będzie składał się z dwóch kategorii: ustalenia zależności ekonomicznej i organizacyjnej od jednego pracodawcy.

Zależność ekonomiczna i organizacyjna

Występuje wtedy, gdy dany przedsiębiorca wystawia co najmniej 75 proc. faktur jednemu podmiotowi czy usługobiorcy, a zależność organizacyjna wtedy, gdy dany podmiot (usługobiorca) wyznacza samozatrudnionemu czas i miejsce pracy w określone dni i godziny w określonym miejscu.

Osoby które wystawiają tylko jedną fakturę dla tego samego podmiotu w miesiącu będą musiały rozliczać się na zwykłych zasadach, płacąc podatek progresywny 18% i 32% po przekroczeniu obowiązującego w danym roku progu zarobkowego, a nie jak do tej pory podatek liniowy 19%.

Dodatkowo Ministerstwo chce też sprawdzać czy przedsiębiorca nie zawarł umowy z zakazem działania na rzecz konkurencji. Jeśli przedsiębiorca „nie zda testu” i zdecyduje się przejść na etat, będzie musiał też zapłacić większe składki ZUS.